Fifi
Adres
Zarejestrowany
Ostatnio zalogowany
27.02.2012
Teraz
offline
Profil oglądano
Ulubiony kolor
Ulubiony film
Ulubiony reżyser
Słucham
Ulubiony pisarz
Narzędzia
Motto
And the worst part is before it gets any better we're heading for a cliff
O mnie
Komentarze
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze
scorpi
Na razie przeczytałam tylko jedną czy dwie części. Mój czas jest trochę ograniczony, bo załączam komputer o 22, a o północy chcę iść spać. Ale lubię opowiadania w 3. osobie. I masz rację, nawet jeśli to jest prywatne, osoby, które to czytają, mogą to brać za zwykłą historię, którą ktoś sobie wymyślił. Póki co preferują pisanie na bieżąco tego, co chodzi mi po głowie, żeby po prostu uwolnić mój umysł i spokojnie zasnąć. Mój pamiętnik, który piszę długopisem w zeszycie jest pociągający, ale o wiele szybciej pisze mi się na komputerze. Zresztą w pamiętniku opisuję po prostu wydarzenia dnia, jeśli był on aż tak interesujący... A takie filozofowanie czasem mi dobrze robi 
myślisz, że ja wiem, w jakim języku ja programowałam?
Wiem, że w programach z Delphi i Pascalu... do dzisiaj zachodzę w głowę jak ja to zdałam...


Bloody Katherine
tyle, że i tak nikt mnie nie słucha i cały czas traktuje jak gówniarę xD i dalej gadają swoje. "dorośli" są niereformowalni 
tej, ja się tak nie bawię, ewidentnie protestuję!! Ja się musiałam uczyć programować w tych dziwnych programach, gdzie to dla mnie była czarna magia, mi to na kij potrzebne, a przedmiot obowiazkowy... od poniedziałku ogłaszam strajk 
to cóż Ty takiego studiujesz?
i wiesz... też uważam, że bycie z kimś kochająć kogoś innego bardziej to okrucieństwo, robimy straszną krzywdę tej drugiej osobie... A co najlepsze, ten mój były zupełnie tego nei rozumie i uważa, że tak jest dobrze... a ja nawet nie mam ani siły, ani odwagi, żeby ten kontakt z nim zerwać, chociaż sposobów na to mam 100...
widać taka rola kobiet, powtarzać swoje błędy a potem tylko narzekać, jakie my głupie, że znowu zrobiłyśmy coś nie tak...
Ale damy radę, w końcu kto inny jak nie my?
a studiuję na trzecim roku matematyki na uniwerku w Poznaniu...
Bloody Katherine
jak widzisz, ja również. to jest wszystko takie... męczące i robione na siłę. musisz się cały czas uśmiechać, nawet jak ktoś Cię krytykuje, być opanowana i zawsze miło odpowiadać... i te wredne obgadywania wszystkich naokoło, jakby się nie miało swojego życia. cóż. z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu 
też żałuję nie zapisania wszystkiego, wiec Cięrozumiem...
Ale żałuję też niektóych rzeczy, które udało mi się spisać... Widzę, że czasami raz za razem popełniam dokładnie te same błędy... No, ale cóż...
ooo, Narkoriel, Ty tutaj?
Widzę, że nic się nie polepsza u Ciebie... ehh, życie...
Co do Fifi, wiesz kochana, nauczyłam się ostatnio, że przeszłość należy do przeszłości i nic z tym się nie zrobi... Nie da się wrócić, nie da się zmienić, a to, co mamy pamiętać, to podświadomie siedzi w naszych głowach...
A jak piszesz o teraźniejszości, tym, co przeżywasz teraz, to przynajmniej pozbywasz się tego ciśnienia...
Ale jak najbardziej życzę Ci powodzenia jeszcze raz... Narazie tylko czytam i nie komentuję, czekam na dalszy rozwój wydarzeń...
Narkoriel
ehh... ja byłam blisko oświadczyn, nawet pierścionek wybrany był. A jak się okazało,że nie jestem w ciąży to kupiliśmy szynszyla by jakoś coś zmienić. I no... To okropne. Bo wspierał mnie, opiekował się mną. I przyrzekał,że nie opuści mnie. A teraz on nie wie co robić. Zadzwoniłam, nie mogłam wytrzymać tego. Powiedziałam,że niech nie ignoruje tego. I że nie bd się odzywać... Przystaną na to, choć mówi,że już mu ciężko z tym. Może zatęskni? Może napisze,że tęskni i nie chce dłużej tak ? Ehh.. marzę o tym
Bloody Katherine
teraz jak pozmieniali całe to prawo o stypendiach na uczelniach wyższych to już w ogóle jest sajgon xD no nic. teoretycznie powinno być coś wiadomo w następnym tygodniu, więc zobaczymy jak to będzie ;D
tylko pamiętaj, jak spisujesz wspomnienia, pomiń to, co było złe, po co potem to wspominać?
Ujmij tylko te najpiękniejsze chwile, potem wspominajac będziesz siętylko uśmiechać 
Sandra
jestem, hasło? czekam na zagadke..